Hackerzy potrafią zadziwić
O nowinach dotyczących hackingu dowiadujemy się z reguły przy okazji ataku na jakąś większą organizację albo kradzieży na dużą skalę. Z reguły są to informacje na temat tego, kto i z czego został okradziony. Zapala się wtedy lampka alarmowa: "A co jeśli słabo zabezpieczyłem dane"? Bardzo rzadko jednak mówi się o metodach, a jeśli już, to informacja dotyczy nakładek i kamer na bankomatach. A szkoda, bo w dobie sztucznej inteligencji , ekspansji internetu rzeczy oraz inteligentnych miast , a także powszechnej bezprzewodowości, przekazywanie większej ilości informacji na ten temat jest jak najbardziej uzasadnione. Coraz bardziej liczne urządzenia, które są w stanie wchodzić w interakcje z człowiekiem, poniekąd wymuszają konieczność poruszenia tego tematu. Przyszłość, którą już teraz możemy obserwować w Azji , gdzie coraz większą rolę odgrywają robotyczne zwierzątka i humanoidalne roboty (tak na marginesie, chińskie seksroboty podobno bardzo łatwo zhakować), wymagać będzie o...